Perfect Makeup with Costasy Lily Lolo Mineral Cosmetics

Jakiś czas temu pisałam o mojej miłości do podkładów mineralnych, które zaczęły doskonale sprawdzać się na mojej twarzy  nie obciążając jej...

Jakiś czas temu pisałam o mojej miłości do podkładów mineralnych, które zaczęły doskonale sprawdzać się na mojej twarzy  nie obciążając jej i nie przetłuszczając (z czym miały problem fluidy). Zaczęłam dalej brnąć w tematykę kosmetyków mineralnych i trafiłam na kolejną firmę, której produkty mnie zainteresowały, a mianowicie Costasy i ich serię produktów do makijażu o uroczej, wdzięcznej nazwie  Lily Lolo. Jak sprawdziły się na mojej twarzy? Zapraszam do przeczytania recenzji!

Podkład mineralny Costasy Lily Lolo - opinia
twarz - korektor, podkład, puder Lily Lolo  ||  oczy - Makeup Revolution  ||  usta - Kat von D

Lily Lolo jest stosunkowo młodą marką pochodzącą z Wielkiej Brytanii. Jak możemy dowiedzieć się ze strony internetowej, celem wprowadzenia tych kosmetyków na rynek było zastąpienie sztucznych, obciążających skórę i często niekorzystnie działających na skórę składników naturalnymi minerałami i zredukowanie chemii w kosmetykach do zera, dzięki czemu skóra w końcu mogła oddychać.

Bardzo spodobało mi się, że na stronie Costasy znajdziemy praktyczną i szczegółową instrukcję jak dobrać podkład do odcienia skóry. W przypadku problemu między dwoma odcieniami podkładów uzyskałam szybką pomoc ze strony obsługi sklepu. Pani Aleksandra, z którą miałam przyjemność rozmawiać mailowo, wykazała się dużą wiedzą i w wyczerpujący sposób przekazała mi informacje na temat produktu i jego aplikacji oraz sugestie w wyborze odpowiedniego odcienia. Ostatecznie w moje ręce trafił podkład mineralny z filtrem SPF15 Popcorn, który z samej nazwy wydawał mi się być zbyt żółty ;) Ostatecznie okazał się strzałem w dziesiątkę! Rewelacyjnie komponuje się z moją skórą i praktycznie jest niewidoczny nawet w większej ilości.

W sklepie internetowym znalazłam też puder wykończeniowy, którego szukałam już od jakiegoś czasu. Moja cera, mimo zachowywania wszelkich zasad pielęgnacyjnych, jest dość tłusta i łatwo zapychająca się. Ratunkiem dla długotrwałego efektu matu były u mnie pudry ryżowe, które idealnie matowiły i utrwalały makijaż. Niestety używane przeze mnie produkty zostawiały często nieestetyczne smugi lub efekt mąki na twarzy, który szczególnie widoczny był przy nawet niewielkiej opaleniźnie. Mineralny puder wykończeniowy Flawless Mate pokochałam od pierwszego użycia! Produkt ten nałożony na wspominany podkład Lily Lolo wizualnie wygładził wszelkie pozostałe niedoskonałości, delikatnie zmatowił dając efekt satynowej skóry, idealnie miękkiej w dotyku. Po prostu ideał! :) 

Nie mogłabym nie wspomnieć też o najmniejszym i teoretycznie niepozornym produkcie, o którym większość z nas zapomina, lub twierdzi, że jest on niepotrzebny. Korektor Lily Lolo w odcieniu Nude, dedykowany podkładowi Popcorn oraz zbliżonym kolorystycznie, bardzo dobrze sprawdził się u mnie w maskowaniu okropnych cieni pod oczami, z którymi stale się męczę, oraz wypryskami, które również są moją zmorą. W gorsze dni (można by rzec - bad face day ;)) zdarzało mi się aplikować korektor na całą twarz, dając świetną bazę dla podkładu. Na co dzień jednak starałam się nie robić zbyt wielu warstw, bo nawet przy kosmetykach naturalnych co za dużo to nie zdrowo, a więc używałam go jedynie punktowo.
   Opinia kosmetyki mineralne Lily Lolo


Chociaż powinnam wspomnieć o tym na początku, tym razem celowo zdecydowałam umieścić tą kwestię na koniec, aby podsumować kosmetyki, które dopiero całościowo tworzą tak naprawdę zestaw do idealnego makijażu twarzy. Chociaż opakowanie nie jest najważniejszym elementem oceny produktów, to niewątpliwie spodobało mi się, że zarówno pudełeczko, w których był podkład jak i to, w którym był puder wykończeniowy i korektor były wykonane z ogromną starannością i przemyślanym designem. W każdym z nich znajduje się sitko umożliwiające optymalne dozowanie produktu, co w przypadku kosmetyków mineralnych jest bardzo ważne. Mam słabość do absolutnego matu, więc dlatego chyba jestem aż tak zachwycona nawet samym opakowaniem ;) Matowe, plastikowe pudełeczka opakowane były dodatkowo  w kartoniki z opisem produktu. Przy większej ilości podobnych kosmetyków mógłby być problem z ich odróżnieniem, dlatego myślę, że jest to bardzo praktyczny pomysł producenta.

Lily Lolo podkład mineralny z filtrem SPF15 Popcorn

Oprócz kosmetyków w sklepie znalazłam też dla siebie pędzel Super Kabuki, który pomimo tego, że jest wykony z syntetycznego włosia jest naprawdę miękki i nie drażni twarzy (czego zazwyczaj można doświadczyć przy używaniu pędzli syntetycznych gorszej jakości). Pędzel zaskakuje dbałością o każdy szczegół i idealną symetrycznością wykonania, podkład mineralny doskonale wchodzi między włosie pozwalając na umiejętne rozprowadzenie podkładu na twarzy. Włoski nie wyciągają się i nie wypadają przy myciu. Pomimo niewielkiej "rączki", pędzel dobrze trzyma się w dłoni i jest wygodny w użytkowaniu. W sklepie Costasy oprócz wyżej wymienionego znajdziemy szeroki wybór pędzli do różnych partii twarzy oraz przeznaczonych do różnych konsystencji produktów. Zainteresował mnie mniejszy odpowiednik wspomnianego już pędzla do podkładów mineralnych - Baby Kabuki, który doskonale przydałby mi się do precyzyjnego nakładania podkładu i korektora pod oczami!

Pędzel Super Kabuki Lily Lolo

Stosowaliście już produkty Lily Lolo? Jakie macie wrażenia? :) A może macie też inne warte uwagi kosmetyki mineralne?

You Might Also Like

25 komentarze

  1. Zawsze chciałam wypróbować produktów mineralnych, po twoich wrażeniach chyba się przekonam!
    https://gosiajozwiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dotąd nie stosowałam. Może kiedyś... piękny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny makijaż :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny makijaż :) Polecam też pomadki z tej marki <3 Moje ulubione ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki mineralne uwielbiam, szczególnie podkłady, ale tych od LilyLolo jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Beijinhos,
    Espero por ti em:
    strawberrycandymoreira.blogspot.pt
    http://www.facebook.com/omeurefugioculinario
    https://www.instagram.com/marysolianimoreira/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie stosuję, ale ty prześlicznie wyglądasz w tym makijażu. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię szminki, bronzery i rozświetlacze tej marki, zwłaszcza te w prasowanej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny makijaz :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kosmetyki mineralne, chociaż kupuję innej firmy - muszę się kiedyś skusić na te prezentowane przez Ciebie:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój makijaż robi wrażenie! <3
    a o tych kosmetykach pierwsze słyszę :)

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny makijaż!
    eerie-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio miałam okazję testować paletkę cieni prasowanych Lily Lolo i jestem nią zachwycona. Jakość kosmetyków również jest bardzo dobra. Przepiękne zdjęcia! Jestem w nich zakochana :)
    Zapraszam do mnie: https://littaly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ładny makijaż

    https://www.instagram.com/eskucinska/

    OdpowiedzUsuń
  15. Te produkty są świetne, sama nie mogę uwierzyć, że poznałam je dopiero tak dawno, bo naprawdę spisują się świetnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Makijaż wygląda na zdjęciu bardzo efektownie. Będę musiała wypróbować te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę je wypróbować. Zachęcający wpis.
    www.acupoflifestyl.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze styczności z podkładki minetalnymi ale już któryś raz czytam o nich i sama w końcu muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa oprawa graficzna jest tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używam takich produktów, bo w sumie tylko czasem korzystam z korektora. Bardzo podoba mi się Twój makijaż.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale cudowny makijaż! Uczyłaś się tego gdzieś, czy po prostu to Twoje hobby? Wybrałaś bardzo ciekawy model rzęs.
    Co do firmy już słyszałam o niej od koleżanki, ale z tego co wiem nie była zadowolona. :/ Cieszę się, że Tobie się sprawdzają.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu, Enka. ;)

    OdpowiedzUsuń

Followers

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum