Why Cutting Your Hair Could be the Best Thing You Can Do for Them

By Elwira Charmuszko - 05:26

Zastanawiałyście się kiedyś nad obcięciem swoich włosów, szczególnie jeśli były one już dosyć długie? Co prawda nie każda z kobiet preferuje długie włosy, ale zdecydowanie spora część może pochwalić się fryzurą długości nieco dalej niż za ramiona. Ja ponad rok temu dosyć radykalnie ścięłam całkiem sporą część włosów, co stali czytelnicy bloga zapewne zauważyli. Zapuściłam je, jednak eksperymenty włosowe sprawiły, że we włosy (szczególnie w rozjaśnianą część) pomału nie dawało się już wsadzić nawet szczotki. Niedawno zdecydowałam się na obcięcie swoich włosów. Trochę z własnej chęci, a trochę z konieczności. Moje włosy z natury są kręcone i obcięcie ich jeszcze krócej nieco niepokoiło mnie, czy nie uzyskam efektu baranka ;) Jak ostatecznie wyszła moja metamorfoza? I co dalej zamierzam robić z moimi włosami?


Co prawda włosów nie obcięłam naprawdę krótko, jednak jest to moja najkrótsza fryzura jaką kiedykolwiek miałam :) Szczerze mówiąc czuję się w niej zdecydowanie lżej a włosy są zdrowsze i lepiej się układają, o dziwo nie muszę z nimi nic konkretnego robić, nie prostuję, nie kręcę, nie suszę, nie używam środków do stylizacji, po prostu - myję, rozczesuję i pozostawiam do samodzielnego wyschnięcia.

5 oznak, że powinno się obciąć włosy
1. Kiedy widzisz, że zaczynają się rozdwajać końcówki
2. Kiedy końcówki zaczynają kruszyć się/łamać/odpadać podczas nawet niezbyt silnego pociągnięcia włosów lub czesania
3. Kiedy włosy podczas czesania na mokro czy nawet mycia zaczynają się ciągnąć jak guma
4. Kiedy włosy przestają się układać 
5. I najważniejsze - kiedy jesteśmy na to gotowe :)

Wielokrotne zabiegi dekoloryzacji i koloryzacji osłabiają z czasem nawet najbardziej odporne włosy. Moje włosy są grube i stosunkowo dosyć wytrzymałe, jednak z czasem i one poległy w walce z chemią zawartą w rozjaśniaczach. Nieudane koloryzacje u fryzjera skłoniły mnie do wykonywania ich w domu, efekt bardzo mi się podobał, ale niestety struktura włosów ucierpiała nieco bardziej niż gdyby zostało to wykonane przez profesjonalistów. Włosy powinnyśmy też obciąć kiedy przestają się układać. Za długie włosy mogą naprawdę przeszkadzać w życiu, szczególnie kiedy nie przepadamy za wiązaniem ich czy spinaniem - to w czasie snu, uprawiania sportu, czy nawet codziennych czynności jak np. sprzątanie. Nie zapominajmy jednak, że ważne jest też nasze samopoczucie. Jeśli źle czujemy się z krótkimi włosami nie obcinajmy ich na siłę, ale zadbajmy o intensywną pielęgnację ze szczególnym zwróceniem uwagi na silikony (o czym pisałam niejednokrotnie w zakładce BEAUTY) do momentu, aż będziemy gotowe je nieco skrócić.

Włosy obcięte - i co dalej?
Ja do świeżo obciętych włosów mam podejście podobne jak do nowo kupionych ubrań ;) Intuicyjnie bardziej o nie dbamy, niż po jednym czy dwóch praniach, i tak samo z włosami. "Świeże" końcówki zawsze olejuję i po umyciu zakładam maskę na co najmniej 15-20 minut. Musimy pamiętać też, aby nigdy nie farbować włosów bezpośrednio bo obcięciu. Zróbmy im chociaż jedno mycie przed potraktowaniem ich tak silnymi środkami, w innym wypadku końcówki mogą się znów zniszczyć. Dalsza pielęgnacja u mnie wygląda już jak zawsze - dobry szampon i odżywka do spłukiwania i bez spłukiwania. Dobrym, a wręcz i obowiązkowym krokiem, jest suplementacja. 
Nasze włosy, tak jak i cały organizm, potrzebują witamin i minerałów, które pozwalają na prawidłowe funkcjonowanie i wzmacniają odporność przed uszkodzeniami. Do takich suplementów należy m.in. Hairvity firmy Halier, który niedawno miałam okazję testować razem z kosmetykami, które pomogą nam zapuścić piękne i zdrowe włosy po obcięciu ich! 





Seria Fortesse od Halier to idealny zestaw dla wszystkich kobiet, które chcą zapuścić piękne i zdrowe włosy. Seria składa się z trzech produktów - szamponu, odżywki oraz serum. Jak już wyżej wspominałam, miałam okazję przetestować kosmetyki z tej serii. W moje ręce trafił szampon oraz odżywka. Profesjonalizm widoczny jest już od pierwszej wizyty w sklepie internetowym - znajdziemy tam zakładkę "Pytania i Odpowiedzi", gdzie znajdziemy szczegółowe informacje odnośnie składu, stosowania i przeznaczenia produktów. Bardzo spodobało mi się, że szampon nie zawierał SLS i SLES, jednak osobiście muszę przyznać, że lekko plątał włosy przy myciu. Nie jest to jednak kluczowa cecha przy wyborze szamponu i perfekcyjnie z tym problemem poradziła sobie z tym odżywka.
Szampon zawiera kompleks Advanced Hair Booster, który działa wzmacniająco na cebulki włosów i spowalnia ich wypadanie. Oprócz tego w składzie znajdziemy dobroczynne składniki, takie jak m.in. estry kwasów tłuszczowych, ekstrakt ze skrzypu polnego czy biotyna, której właśnie niedobór może powodować wypadanie włosów. Osobiście muszę przyznać, że mój problem z wypadaniem zmniejszył się podczas stosowania szamponu Fortesse i niewątpliwie poradził też sobie z moją podrażnioną zabiegami chemicznymi skórą głowy - nie podrażniał, a skóra przestała mnie swędzieć.
Odżywka zawiera formułę Hair Vitality Complex, która tak jak kompleks znajdujący się w szamponie, wpływa dobroczynnie na skórę głowy i przyśpiesza wzrost włosów.  W składzie znajdziemy też po raz kolejny m.in. skrzyp polny i biotynę. Bardzo lubię, kiedy skład szamponu i odżywki czy maski się ze sobą uzupełnia, wtedy niemalże pewność, że produkty będą dawały nam oczekiwany efekt. Producent obiecuje też nabłyszczenie i wygładzenie włosów z czym zdecydowanie mogę się zgodzić. Odżywka sprawdza się świetnie, a dodatkowym jej atutem jest to, że możemy ją nakładać na skórę głowy bez obaw przed obciążeniem i efektem "przyklapniętych" włosów.
Produkty Halier są bardzo wydajne, zarówno szampon jak i odżywka zaopatrzone są w pompkę, która dla mnie jest bardzo wygodną formą dozownika. Po naciśnięciu wydostaje się niewielka ilość produktu, dzięki czemu możemy z dużą dokładnością ustalać idealną porcję produktu w zależności od gęstości i długości naszych włosów.


Myślę, że każda z nas ma za sobą krótsza lub dłuższą przygodę z suplementacją. Niezależnie od tego, czy była to suplementacja właśnie na włosy, w celu zredukowania masy ciała, czy zwykłe uzupełnianie witamin, powinnyśmy pamiętać, że nie każde witaminy powinny być przyjmowane razem i często produkty nafaszerowane witaminami tak naprawdę dadzą nam znikomy efekt, gdy przyjmujemy taką dawkę witamin jednocześnie. Suplement diety Hairvity można jednak umieści jednak w kategorii dobrze przyswajalnych suplementów, gdyż zawiera kompleks witamin i minerałów, które wzajemnie się uzupełniają (np. wchłanianie biotyny zwiększają witaminy z grupy B). Znajdziemy tutaj też kolagen (składnik budulcowy włosów) i szereg aminokwasów egzogennych, czyli takich, które nie są produkowane w naszym organizmie i musimy dostarczać je razem z pożywieniem. Wszystko to zamknięte w uroczych błękitnych kapsułkach sygnowanych logiem marki Halier! Kapsułki sprawdzają się świetnie już po pierwszym miesiącu stosowania, jednak osobiście wolałabym, aby były nieco mniejsze :)




Stosowałyście kiedyś produkty Halier? Jak je oceniacie? Muszę też wspomnieć, że mają oni w swojej ofercie również produkty dla mężczyzn. Może seria Fortive będzie idealnym prezentem na zbliżający się Dzień Chłopaka? ;)
Mam też nadzieję, że przekonałam Was do skrócenia swoich włosów jeśli naprawdę już tego potrzebują. Pamiętajmy, że włosy są w pewnym stopniu naszą wizytówką i uzupełnieniem naszego codziennego wyglądu. Warto o nie dbać i poświęcić im te kilka minut w czasie mycia! :)

  • Share:

You Might Also Like

33 komentarze

  1. post idealny dla mnie i pewnie nie tylko dla mnie :D

    p.s cudne zdjęcia
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, pięknie wyglądasz. http://erramood.blogspot.com/2017/09/jesienny-kombinezon.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Hairvity czeka na swoją chwilę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. też niedawno obcięłam już drugi raz ponad 25cm :D. Jaram się tym strasznie, a szczególnie minami dziewczyn, które włosy traktują jak świętość xD. Sama o nie dbam i w ogóle, ale przecież nie można mieć całe życie długich włosów.. :D

    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskoczyłaś mnie, że masz kręcone włosy :-) Ja też mam kręcone ale z mojego doświadczenia wynika, że lepiej jak mam dłuższe bo wtedy mam z nim o wiele mniej roboty niż z krótkimi ;-) Pozdrawiam i podziwiam, że zdecydowałaś się na obcięcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy krótkich nieco bardziej widać, że się kręcą :) przedtem były bardziej nijakie ze względu na zniszczoną strukturę...

      Usuń
  6. Miałam, miałam szampon i odzywke Halier ;) dobrze mi sie sprawdzily :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Amazing post, so lovely and itneresting, like it so much!
    great products!

    Visit my blog, Maleficent

    OdpowiedzUsuń

  8. Lovely post!xx
    Have a wonderful day!

    Vildana from Living Like V & Stalia Is BAE

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz super w krótkich włosach! Ja mam bardzo cienkie włosy po mamie, póki co chcę je zapuścić. Kiedyś systematycznie podcinałam końcówki, ale do czasu gdy koleżanka fryzjerka poleciła mi stosowanie olejków na końcówki. Teraz na prawdę mi się nie rozdwajają i nie widzę potrzeby chodzenia do fryzjera co 3 miesiące ;p Natalia z bloga nati-jest-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja po połowinkach mam w planach obciąć włosy :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. To co Ty z nimi robiłaś, skoro nie dało się w nie włożyć szczotki? :o
    Na razie jestem na etapie jedynie podcinania końcówek i stosowania olejku z odżywką. Liczę, że ię odbuduję. Nie chcę iść ścinać, chcę mieć jak najdłuższe.
    Piękne ombre miałaś.
    http://screatlieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przez całe życie miałam długie włosy i nie wyobrażam sobie ich ścinać :)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam przez całe życie mega długie włosy, rok temu je obcięłam i nie żałuje tego <3
    Polecam obcinanie włosów.
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny post dzięki za porady :D
    http://freshisyummy.blogspot.com/2017/09/jacob-takes-portugal-2-bad-liar.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używałam kosmetyków do włosów tej firmy :)
    https://doomiiblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje wlosy rosna zdecydowanie zbyt szybko. Zawsze, gdy jade do Polski, ide sciac wlosy z dlugosci ciegajacej biustu (badz pasa - tez sie zdarzylo) do mojej ulubionej, czyli polowy szyi. Ile to juz razy slyszalam, jak pani fryzjerka lamentuje przy scinaniu. Zeby utrzymac jednak taka dlugosc, jaka lubie musialabym co 3 tyg. chodzic do fryzjera...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie obetnę włosów , wolałabym kupować odżywki i regenerować ile się da

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno miałam okazję wypróbować produkty Halier i zdecydowanie polecam wszystkim, bo są genialne :)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :) https://photolovepodrugiejstronie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo dużo dobrego słyszałam o produktach Halier. chyba czas w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kilka lat temu w 2012 roku ściełam włosy na krótko.
    przymierzałam się długo ale było mi szkoda, były wtedy prawie do pasa ale bardzo wypadały i były zniszczone.
    siostra mnie zaciągła do fryzjera.
    bałam sie, nie moglam sie zdecydowac
    siostra farbowała się pierwsza, ja stałam nad jej krzeslem i dyskutowałysmy obciac czy nie
    i podeszla do mnie fryzjerka i urąbała mi kucyka
    zawinęła i schowała do szafki
    nie ocieła mnie tak jak chciałam, obcieła mnie po swojemu
    wyszłam i miałam ochote płakać
    wszyscy mówili że jest dobrze a ja czułam się jak z czajnikiem na głowie.
    po miesiacu scielam jeszcze krócej już tak jak mi się podobało
    i nosiłam krótkie włosy ponad rok :)
    teraz już mam długie, i nie planuje ścinać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ¡Hello!
    Beautiful photos. Great post.
    I'm your new follower.
    Follow for follow?
    Aprovecha La Vida Cada Día
    ¡Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  22. Używałam tych kapsułek, rzeczywiście są świetne. Ale fakt - mogłyby być mniejsze :D http://main-drag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post, przepiękne zdjęcia! Na razie zapuszczam włosy (w styczniu czeka mnie studniówka), jednak znając życie potem momentalnie wyląduję u fryzjera :)
    Obserwuję!

    www.simplysimplesimpleness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam, interesuje mnie szampon i odzywka.
    dzięki za odwiedziny
    możemy obserwować się na stałe jeśli masz ochotę

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś ponad 2 lata temu ścięłam włosy i to bardzo dużo, do ramion. Nie żałuję tego i nadal mam taką długość, bo bardziej mi pasuje. A o tych produktach jeszcze nie słyszałam, ale wydają się ciekawe :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja preferuję długie włosy. Od czasu do czasu podcinam końcówki. Zaciekawiłaś mnie krótka fryzurka. Ja też mam kręcone włosy i zawsze bałam się baranka. Może i mi pasowałoby w krótkiej fryzurze. Kiedyś może sprawdzę. W prawdzie zdjęcia suplementów zachęcają, ale jakoś tyle nasłuchałam się złego na ogólny temat suplementu, że spasuje. Brałam kiedyś Biotebal, bo większość osób go polecało i rzeczywiście działał. Jednak jest to lek, a nie suplement. Moje włosy urosły w bardzo krótkim czasie. Natomiast wypadanie włosów chyba w moim przypadku było związane z hormonami. Na szczęście mogę pochwalić się pięknymi i zdrowymi włosami :D
    Tak samo jak ty nakładam maskę średnio co 2 umycie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam produktów Halier, dlatego nie wypowiem się na ich temat. Teraz mam włosy prawie do samej pupy - zapuszczam je na ślub (do połowy czerwca), a potem goodbye :D Mam ich już dość, ale fryzura, którą sobie wymarzyłam wymaga odpowiedniej długości, więc muszę się jeszcze przemordować :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie wyglądasz w takiej długości włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny kolor włosów! a produkty tej marki muszę przetestować:) BLOG - golawskarolina

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej! Świetny post,wyglądasz cudownie :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Super post. ❤❤
    Obserwuje i zapraszam do siebie. ❤
    http://modnissia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dłuższego czasu planują wizytę u fryzjera... przeglądam pinteresta w poszukiwaniu inspiracji, bez zdjęcia nie pójdę, dla mnie fryzjer to gorzej niż dentysta... serio... Miłego dnia. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń